Niech żyje bal
Z telewizji w teren »
Mroźne noce stycznia i lutego to czas, gdy panie zamieniają się w księżniczki, a panowie w książąt z bajki. W pięknych kreacjach i eleganckich frakach tańczą do rana popijając szampana i smakując wyszukane dania. Wszystko to w luksusowych, przestronnych wnętrzach. Najchętniej zabytkowych.
Jak się bowiem okazuje, właśnie stylowe, zabytkowe obiekty cieszą się dużym uznaniem organizujących bale podmiotów. Stąd tego typu imprezy często organizuje się w dworkach, zamkach, pałacach. Takie miejsca, mimo iż położone zwykle z dala od miejsca zamieszkania gości, pozwalają poczuć wyjątkową atmosferę balowego wieczoru. W takich miejscach goście bawią się w autentycznych, dawnych salach balowych: o wysokim stropie i wspaniałej akustyce, z wielkimi oknami, często też z tarasem lub ogrodem. Sale takie, poza sezonem balowym, przyjmują często rolę sal konferencyjnych, podczas gdy w nowoczesnych obiektach zwykle jest odwrotnie, kosztem m.in. jakości dźwięku i samej atmosfery. Największa sala konferencyjna Zamku w Rydzynie usytuowana jest właśnie w historycznej sali balowej książąt Sułkowskich. Wystrój owalnej, wysokiej na 12 m sali praktycznie nie wymaga żadnej dodatkowej balowej dekoracji.
Bale sylwestrowe
W zabytkowych wnętrzach zamków i pałaców spędzić można m.in. noc sylwestrową. Praktycznie każdy tego typu obiekt ma w swojej ofercie okolicznościowej bale sylwestrowe, często tematyczne. Na przykład w pułtuskim Domu Polonii nowy rok witano na zamkowym dziedzińcu wystrzałami z XVII-wiecznych armat. W salach pałacu do dawnej muzyki granej na żywo przez orkiestrę tańczyła w otoczeniu dworzan sama królewska para – Zygmunt Stary i królowa Bona. Odbywają się tu również coroczne Bale Napoleońskie, na którym goście bawią się w historycznych strojach.
Dużo przestrzeni
Obok bali skierowanych do osób indywidualnych, obiekty te udostępniają swe sale także korporacjom, które z różnych okazji chcą zorganizować bal w stylowym wnętrzu. – W karnawale bale często towarzyszą organizowanym u nas konferencjom czy szkoleniom, zamiast zwykłego koktajlu – mówi Marta Szymańska z Domu Polonii w Pułtusku. Bal, w przeciwieństwie do koktajlu, wymaga jednak więcej miejsca – trzeba rozstawić stoły, najlepiej okrągłe. Jeśli sala balowa okazuje się za mała, stoły rozmieszcza się w salach dodatkowych. Szukając miejsca na bal dobrze więc brać pod uwagę nie tylko samo pomieszczenie do tańca, ale również pamiętać o dodatkowych przestrzeniach użytkowych.
Architektura wnętrza
Sala balowa powinna być wysoka – np. w hotelu Hyatt w Warszawie mierzy ona prawie 15 m. W górnej części dawnych sal balowych budowano balkony i obejścia dla orkiestry, dziś z reguły wystarcza podest. Bywało, że sala miała wysokość dwóch pięter, jak np. sala balowa Zamku Królewskiego w Warszawie. Na pierwszym piętrze mieściło się zwykle przestronne foyer, gdzie damy wachlowały się, a panowie delektowali się trunkami. Również dziś, np. w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku, foyer mieści się na pierwszym piętrze. Dodatkowym atutem miejsca na bal są schody, które odpowiednio podkreślone stanowią atrakcyjny wizualnie element wystroju wnętrza. Dobrze widoczne z każdego miejsca sali mogą też służyć za miejsce powitania gości przez organizatora.
Także w mieście
Oczywiście bal można też zorganizować w mieście – często właśnie taka lokalizacja jest uznawana za odpowiednią, mimo niewątpliwego uroku odległych zamków i pałaców. Przemawia za tym kilka argumentów.
Przede wszystkim w mieście łatwo dojechać na bal i z niego wrócić w dowolnym, przez siebie wybranym momencie. Pięknie wyszykowane panie w wieczorowych sukniach nie muszą też znosić długiej podróży poza miasto, podczas której mogłyby się zburzyć misternie upięte fryzury.
Jednym z uznanych warszawskich hoteli, w których organizuje się bale, jest Sheraton. – Pomijając wspaniały klimat i atmosferę tego hotelu, jest on pięknie wpasowany w architekturę placu Trzech Krzyży, harmonijnie łączy się z otoczeniem – mówi Bożena Ulatowska, wiceprezes fundacji Synapsis. – Okolica balu jest bowiem równie ważna, co samo wnętrze, bo buduje prestiż wydarzenia – dodaje. Fundacja Synapsis od kilkunastu lat organizuje doroczne bale charytatywne na rzecz terapii dzieci chorych na autyzm właśnie w hotelu Sheraton.
Grunt to atmosfera
Bal to nie zawsze zabytkowy pałac czy luksusowy, stylizowany hotel. Równie dobrze, szczególnie dla młodszego targetu, można zorganizować takie wydarzenie we wnętrzach nowoczesnych, jak np. w hotelu Hyatt. Powtarzając za Marią Czyżykowską-Karczewską, organizatorką dorocznego balu Fundacji „Dziecięcy Uśmiech”, dobre miejsce na bal to takie, które ma odpowiednią aurę. Czy więc będzie to zabytkowa sala w Starostwie skierniewickim, czy zamkowe komnaty, czy hotelowa sala konferencyjna – liczy się przede wszystkim pozytywna atmosfera.
Katarzyna Horwat






